Morland Cartoons

Luty 22, 2012

Morten Morland jest bardzo ciekawym ilustratorem politycznym oraz twórcą kreskówek. Wczoraj przybył do Kingston aby pogadać trochę o swojej pracy. O tym jak zdobył posadę w The Times i skąd bierze pomysły. Poza tym poświęcił trochę czasu na pokaz swoich krótkich kreskówek również o zabarwieniu politycznym. Polecam portfolio, świetne poczucie humoru. Pięć! Morten Morland is a great cartoonist. Yesterday visited Kingston to talk about his work. Explained how he got job in The Times and where his ideas coming from. Presented some of the projects and cartoons. Really nice sense of humor. Link to his portfolio.

TEESBOOK

Luty 22, 2012

Mam wielką przyjemność przedstawić projekt, wielki projekt. Teesbook jest pierwszą na świecie platformą stworzoną dla ludzi zakochanych w koszulkach. Dla zbieraczy, designerów oraz firm. Fani będą mogli prezentować swoje kolekcje oraz być na bieżąco ze swoimi ulubionymi brandami. Projektanci prezentować swoje wzory i nawiązywać kontakty zarówno z fanami jak i firmami. Te ostatnie będą miały możliwość pozyskania projektów od designerów i zdobywania nowych klientów. Strona www nadchodzi. Chcemy być wielcy! Pomóżcie nam i polubcie nasz profil na Facebooku gdzie będziemy informowali o kolejnych krokach. Dzięki wielkie. Dobranoc! I am honoured to introduce great project. Teesbook is going to be the very first social platform created solely for T-shirt fans and distributors. It’s a place where the worlds of brands, designers and collectors come together and interfere. Here, fans can present their collections and check out news from their favorite brands, designers have a chance to exhibit their works and get in touch with both the brands and the collectors, whereas brands have an opportunity to initiate cooperation with designers, and increase revenues. Website is coming, we want to be big! Please help us and like our Facebook profile where you can follow our next steps. Thank you very much! Good night!

Custom numbers

Luty 20, 2012

Pracuję nad serią plakatów dla Ministry of Sound w ramach konkursu D&AD. Trzy miesięczna kampania, a2 i w cholerę informacji. Szczerze jeszcze nigdy nie męczyłem się tak z plakatem więc oczekuję super wyników! Dobranoc. Working on poster series for Ministry of Sound, D&AD competition. Three months campagain, a2 format and loads of information to pack. I have never struggle with posters so much. But final outcome will be nice! Good night.

O The Partners chyba każdy słyszał. Najlepsza agencja kreatywna w UK. Szczerze mówiąc ten fakt oraz materiały i wywiady jakie miałem okazją oglądać trochę mnie od nich odpychały, wydawało się bardzo poważnie i posh. Jednak dzisiaj podczas wizyty w studio zmieniłem zdanie i chyba zakochałem się w tej agencji, ich studio i ideologii. Motto przyświecające ich działaniom jest proste, chcą zostać najlepszą agencją kretywną na świecie, Are we the best creative agency in the world or a bunch of fucking wankers. Niesamowite pomysły. A najciekawsze jest to, że pracując z wielkimi firmami cały czas potrafią bawić się kreacją. Pięknie, pięknie. Polecam spędzenie trochę czasu na stronie i zapoznanie się z portfolio tutaj! Miłego. Everybody knows The Partners. The best UK creative agency. This fact and some interviews I saw created feel of very serious, posh and official way of  being, to be honest I did’t like it. But today during visit in their studio I changed my mind. Fell in love with their work, studio space and motto. They want to be the best creative agency in the world, Are we the best creative agency in the world or a bunch of fucking wankers. Incredible ideas! The best thing about them is while they work with big companies they still play and have fun! Very good portfolio here, enjoy.

Quick bauhaus

Luty 16, 2012

Londyński Barbican organizuje w maju wystawę pod tytułem Bauhaus: Art as life. Z tej okazji konkurs na projekty inspirowane tym kierunkiem. Niestety dowiedziałem się na kilka dni przed deadlinem. Także to co wysłałem powstało migiem. Raczej nie liczę na nic chociaż całkiem podoba mi się plakat ze znakami ściągniętymi z padów PlayStation (mam nadzieję, że firma ich sobie nie zastrzegła). Szkoda, że nie miałem więcej czasu aby pogrzebać głębiej i stworzyć serię ilustracji inspirowanych innymi artystami nie tylko Mondrianem, chociaż chyba większość ludzi kojarzy ten kierunek głównie z jego twórczością. Projekty poniżej, piątka! Barbican in London organise nice exhibition in May, the name will be Bauhaus: Art as life. They also set up competition and asked to create pieces inspired by this movement. Sadly I’ve found out about the it few days before the deadline. To be honest I’ve created my projects in few hours without digging into the subject. I wish I would have more time and do something inspired by other main artist such as Klee, Kandinsy, Bill not only Mondrian. But  I guess majority of people connect in mind bauhaus with his work. And I like poster inspired by icons from PlayStation pads, it play nice with theme of exhibition. Anyway…

Rudzki on SS

Luty 16, 2012

Wiem, że to tylko jedna z miliona stron tumblr’owych. Chociaż jak już kiedyś pisałem jedna z ciekawszych ponieważ prowadzona z pomysłem. Poza tym zawsze fajnie jest zobaczyć coś swojego w miejcu które się lubi. Dzięki, dobranoc i polecam raz jeszcze symmetry symptom. I know this is just another tumblr page, but I like it a lot. And its nice to see one of my project on the website that I like. Good night and here u have symmetry symptom.

Don’t look now

Luty 15, 2012

Nie wiem czy mogę ale wrzucam, żeby nie było że się lenię. Zasypany projektami trochę jestem dlatego  rzadziej piszę. Kilka dni temu wysłałem na konkurs jedną z poniższych okładek (konkretnie pana z nożem w oku) książkowych. Zorganizowany został przez magazyn Creative Review i British Fim Institute. BFI wypuszcza serię wydawnictw na temat klasycznych filmów. Jedna z nich będzie miała okładkę zaprojektowaną przez zwycięzcę. Nie miałem jeszcze okazji bawić się z okładkami książkowymi. Myślałem, że będzie to raczej proste zadanie, coś jak mini plakat. Okazało się, że przez cały tydzień nie mogłem wypocić satysfakjonującego projektu. Kończąc pracę zdałem sobie sprawę z tego, że zabawa w streszczanie tematu czy przedstawianie konkretnego momentu z książki nie ma sensu ponieważ kupującemu i tak to nic nie będzie mówiło. Ma rzucić się w oczy na tyle żeby podszedł, wziął do ręki i poczuł zainteresowanie. Mam nadzieje, że udało mi się to osiągnąć. Jest mocny kolor, ciekawa, prosta grafika. Trzymajcie kciuki! Wyniki 29 lutego, miłego! Lately I’ve been rather quiet. But not because I’m lazy. There are lots of projects on my mind and desktop. Few days ago I sent one of covers below (guy with a knife in his eye) on the competition organised by Creative Review and British Film Institute. BFI release seriers of books about classic movies. One of the books will have cover designed by the winner of the competition. This was my first book jacket. In the beginning I thought it would be rather easy something like mini poster. In the end it took me around a week to came up with final project. During work I realized that there is no sense to illustrate whole story or some moment/person. Cover needs to atract customer just to pick up the book and invite to it’s world. I hope I did it, strong color and simple graphic. Results on 29th of february. Have a nice day!

James Dewitt Yancey

Luty 10, 2012

Dzisiaj przypada 6 rocznica śmierci Jamesa Dewitta Yancey znanego jako J dilla. Miał tylko 32 lata kiedy pokonała go choroba i odszedł z tego świata. Był genialnym producentem, przecierał szlaki muzyczne gatunkom przy słuchaniu, których kiwamy dzisiaj głowami. Co roku 10 lutego na całym świecie odbywają się imprezy wspominające i celebrujące jego muzykę. Miesiąc luty w niektórych kręgach zyskał miano miesiąca Dilli. Internet, pęka w szwach od wspomnień artysty a ściany facebookowe wielu osób zamieniły się w listy najlepszych utworów, w których maczał palce. Pisząc ten wpis chciałbym jednak zboczyć trochę z muzycznego szlaku i napisać kilka słów o moim osobistym podejściu do Jamesa. Oczywiście jego muzyka jest dla mnie bardzo ważna, otworzyła oczy na wiele kwestii z nią związanych. Jednak J dilla to przede wszystkim wzór do naśladowania w kwestiach pracy. Stawiam go na jednej półce z Picassem. Wiem, że to dwie bajki. Łączyło ich jedno, obydwaj byli tytanami pracy niedoścignionymi dla konkurencji. Żyli po to aby tworzyć. Muzyka napędzała Jaya, dodawała chęci i siły do walki, była motywacją, wszystkim. Jak inaczej można wytłumaczyć produkowanie muzyki na szpitalnym łóżku czy odbywanie trasy koncertowej na wózku inwalidzkim. Dlatego jest dla mnie niedoścignionym wzorem i zawsze kiedy słucham jego muzyki przypominam sobie o tym, że jeśli się jest w posiadaniu pewnych talentów/zdolności czy pasji trzeba robić wszystko żeby je rozwijać. Dziękuję Jay Dee. Jeśli macie chwilę czasu zachęcam do posłuchania i obejrzenia materiału poniżej. Pozdrawiam.

Specjalizacja

Luty 8, 2012

Podczas prezentacji swoich dokonań art director Kemistry studio poruszył ciekawą kwestię, nad którą od czasu do czasu dumam. Chodzi o specjalizowanie się w jednej dziedzinie. Czy w obecnych czasach możliwe jest funkcjonowanie na rynku kreatywnym poruszając się na jednym polu twórczym np. wcześniej wspomniany Tom Gauld. Klepie ilustracjie i komiksy w jego własnym języky graficznym. Z tego co mówił na wykładzie to mu wystarcza. Myślę, że tak jednak poza wyjątkami takimi jak on większość musi się zmagać i ogarniać jak największe spektrum zdolności. Od kilku lat obserwuję ogłoszenia o pracę dotyczące branży kreatywnej. Standardem jest, że grafik powinien świetnie rozumieć zagadnienia dotyczące druku jak i kwestii związanych z projektowaniem stron www oraz kilku innych spraw weźmy na to animację łamaną przez 3d. Teraz pytanie, czy coś takiego ma sens? Podobno jeśli ktoś jest dobry we wszystkim to tak naprawdę w niczym. A może nie i możliwe jest pogodzenie wszystkiego tylko trzeba mieć lodówkę wypchaną energetykami i dożylnie podawać sobie kofeinę. Nie wiem. Nawet trochę rozdarty jestem ponieważ większość mówi jak to musimy być multi… i znać biegle jak najwięcej dyscyplin, mieć pojęcie o wielu, wielu rzeczach. Z drugiej jednak strony słucham doświadczonego właściciela agencji brandingowej opowiadającego o tym jak współpracuje z wyspecjalizowanymi w jednej dziedzinie freelancerami gdyż ma wtedy pewność że tworzą na najwyższym poziomie. (Takie myśli powodowane są chyba tym, że koniec studiów bliżej niż dalej i coraz częściej zastanawiam się nad poważnym, poważnym życiem zawodowym. W którą stronę pójść, co muszę jeszcze nadrobić i czego się nauczyć) Ale wróćmy do początku, spraw podstawowych. Co definiuje dobrego designera? Na pewno nie liczba poznanych biegle programów jak i nie ilość skończonych kierunków studiów. Myślę, że przede wszystkim są to wyczucie kompozycji, przestrzeni, umiejętność posługiwania się kolorem, ołówkiem oraz historii danej dziedziny. Jeśli szczęśliwy kandydat ma to wszystko, a dodatkowo otwartą głowę i chęci to szczegóły typu oprogramowanie nie powinny być najmniejszym problemem, tak?

Wczoraj przy okazji wycieczki do studia Kemistry zaliczyłem mini wystawę plakatów Jerzego Treutlera. Wspomniane Kemistry prowadzi również galerię. Zorganizowali pierwszą w UK wystawę plakacisty. Druki emanują wielką mocą i urokiem. Większość ma ok 50/60 lat. Pożółkły papier potęguje doznania. Klasyka. Yesterday when visting Kemistry studio I saw poster exhibition by Jerzy Treutler. Studio runs their own gallery. They organised first in UK show of this designer. Prints are almost magical. More than 50 years old, yellowish paper= beautiful. Classic Polish School.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 198 other followers