Morland Cartoons
Luty 22, 2012
Morten Morland jest bardzo ciekawym ilustratorem politycznym oraz twórcą kreskówek. Wczoraj przybył do Kingston aby pogadać trochę o swojej pracy. O tym jak zdobył posadę w The Times i skąd bierze pomysły. Poza tym poświęcił trochę czasu na pokaz swoich krótkich kreskówek również o zabarwieniu politycznym. Polecam portfolio, świetne poczucie humoru. Pięć! Morten Morland is a great cartoonist. Yesterday visited Kingston to talk about his work. Explained how he got job in The Times and where his ideas coming from. Presented some of the projects and cartoons. Really nice sense of humor. Link to his portfolio.
Custom numbers
Luty 20, 2012
Pracuję nad serią plakatów dla Ministry of Sound w ramach konkursu D&AD. Trzy miesięczna kampania, a2 i w cholerę informacji. Szczerze jeszcze nigdy nie męczyłem się tak z plakatem więc oczekuję super wyników! Dobranoc. Working on poster series for Ministry of Sound, D&AD competition. Three months campagain, a2 format and loads of information to pack. I have never struggle with posters so much. But final outcome will be nice! Good night.
The Partners studio visit
Luty 20, 2012
O The Partners chyba każdy słyszał. Najlepsza agencja kreatywna w UK. Szczerze mówiąc ten fakt oraz materiały i wywiady jakie miałem okazją oglądać trochę mnie od nich odpychały, wydawało się bardzo poważnie i posh. Jednak dzisiaj podczas wizyty w studio zmieniłem zdanie i chyba zakochałem się w tej agencji, ich studio i ideologii. Motto przyświecające ich działaniom jest proste, chcą zostać najlepszą agencją kretywną na świecie, Are we the best creative agency in the world or a bunch of fucking wankers. Niesamowite pomysły. A najciekawsze jest to, że pracując z wielkimi firmami cały czas potrafią bawić się kreacją. Pięknie, pięknie. Polecam spędzenie trochę czasu na stronie i zapoznanie się z portfolio tutaj! Miłego. Everybody knows The Partners. The best UK creative agency. This fact and some interviews I saw created feel of very serious, posh and official way of being, to be honest I did’t like it. But today during visit in their studio I changed my mind. Fell in love with their work, studio space and motto. They want to be the best creative agency in the world, Are we the best creative agency in the world or a bunch of fucking wankers. Incredible ideas! The best thing about them is while they work with big companies they still play and have fun! Very good portfolio here, enjoy.
Rudzki on SS
Luty 16, 2012
Wiem, że to tylko jedna z miliona stron tumblr’owych. Chociaż jak już kiedyś pisałem jedna z ciekawszych ponieważ prowadzona z pomysłem. Poza tym zawsze fajnie jest zobaczyć coś swojego w miejcu które się lubi. Dzięki, dobranoc i polecam raz jeszcze symmetry symptom. I know this is just another tumblr page, but I like it a lot. And its nice to see one of my project on the website that I like. Good night and here u have symmetry symptom.
Don’t look now
Luty 15, 2012
Nie wiem czy mogę ale wrzucam, żeby nie było że się lenię. Zasypany projektami trochę jestem dlatego rzadziej piszę. Kilka dni temu wysłałem na konkurs jedną z poniższych okładek (konkretnie pana z nożem w oku) książkowych. Zorganizowany został przez magazyn Creative Review i British Fim Institute. BFI wypuszcza serię wydawnictw na temat klasycznych filmów. Jedna z nich będzie miała okładkę zaprojektowaną przez zwycięzcę. Nie miałem jeszcze okazji bawić się z okładkami książkowymi. Myślałem, że będzie to raczej proste zadanie, coś jak mini plakat. Okazało się, że przez cały tydzień nie mogłem wypocić satysfakjonującego projektu. Kończąc pracę zdałem sobie sprawę z tego, że zabawa w streszczanie tematu czy przedstawianie konkretnego momentu z książki nie ma sensu ponieważ kupującemu i tak to nic nie będzie mówiło. Ma rzucić się w oczy na tyle żeby podszedł, wziął do ręki i poczuł zainteresowanie. Mam nadzieje, że udało mi się to osiągnąć. Jest mocny kolor, ciekawa, prosta grafika. Trzymajcie kciuki! Wyniki 29 lutego, miłego! Lately I’ve been rather quiet. But not because I’m lazy. There are lots of projects on my mind and desktop. Few days ago I sent one of covers below (guy with a knife in his eye) on the competition organised by Creative Review and British Film Institute. BFI release seriers of books about classic movies. One of the books will have cover designed by the winner of the competition. This was my first book jacket. In the beginning I thought it would be rather easy something like mini poster. In the end it took me around a week to came up with final project. During work I realized that there is no sense to illustrate whole story or some moment/person. Cover needs to atract customer just to pick up the book and invite to it’s world. I hope I did it, strong color and simple graphic. Results on 29th of february. Have a nice day!
James Dewitt Yancey
Luty 10, 2012
Dzisiaj przypada 6 rocznica śmierci Jamesa Dewitta Yancey znanego jako J dilla. Miał tylko 32 lata kiedy pokonała go choroba i odszedł z tego świata. Był genialnym producentem, przecierał szlaki muzyczne gatunkom przy słuchaniu, których kiwamy dzisiaj głowami. Co roku 10 lutego na całym świecie odbywają się imprezy wspominające i celebrujące jego muzykę. Miesiąc luty w niektórych kręgach zyskał miano miesiąca Dilli. Internet, pęka w szwach od wspomnień artysty a ściany facebookowe wielu osób zamieniły się w listy najlepszych utworów, w których maczał palce. Pisząc ten wpis chciałbym jednak zboczyć trochę z muzycznego szlaku i napisać kilka słów o moim osobistym podejściu do Jamesa. Oczywiście jego muzyka jest dla mnie bardzo ważna, otworzyła oczy na wiele kwestii z nią związanych. Jednak J dilla to przede wszystkim wzór do naśladowania w kwestiach pracy. Stawiam go na jednej półce z Picassem. Wiem, że to dwie bajki. Łączyło ich jedno, obydwaj byli tytanami pracy niedoścignionymi dla konkurencji. Żyli po to aby tworzyć. Muzyka napędzała Jaya, dodawała chęci i siły do walki, była motywacją, wszystkim. Jak inaczej można wytłumaczyć produkowanie muzyki na szpitalnym łóżku czy odbywanie trasy koncertowej na wózku inwalidzkim. Dlatego jest dla mnie niedoścignionym wzorem i zawsze kiedy słucham jego muzyki przypominam sobie o tym, że jeśli się jest w posiadaniu pewnych talentów/zdolności czy pasji trzeba robić wszystko żeby je rozwijać. Dziękuję Jay Dee. Jeśli macie chwilę czasu zachęcam do posłuchania i obejrzenia materiału poniżej. Pozdrawiam.
Specjalizacja
Luty 8, 2012
Podczas prezentacji swoich dokonań art director Kemistry studio poruszył ciekawą kwestię, nad którą od czasu do czasu dumam. Chodzi o specjalizowanie się w jednej dziedzinie. Czy w obecnych czasach możliwe jest funkcjonowanie na rynku kreatywnym poruszając się na jednym polu twórczym np. wcześniej wspomniany Tom Gauld. Klepie ilustracjie i komiksy w jego własnym języky graficznym. Z tego co mówił na wykładzie to mu wystarcza. Myślę, że tak jednak poza wyjątkami takimi jak on większość musi się zmagać i ogarniać jak największe spektrum zdolności. Od kilku lat obserwuję ogłoszenia o pracę dotyczące branży kreatywnej. Standardem jest, że grafik powinien świetnie rozumieć zagadnienia dotyczące druku jak i kwestii związanych z projektowaniem stron www oraz kilku innych spraw weźmy na to animację łamaną przez 3d. Teraz pytanie, czy coś takiego ma sens? Podobno jeśli ktoś jest dobry we wszystkim to tak naprawdę w niczym. A może nie i możliwe jest pogodzenie wszystkiego tylko trzeba mieć lodówkę wypchaną energetykami i dożylnie podawać sobie kofeinę. Nie wiem. Nawet trochę rozdarty jestem ponieważ większość mówi jak to musimy być multi… i znać biegle jak najwięcej dyscyplin, mieć pojęcie o wielu, wielu rzeczach. Z drugiej jednak strony słucham doświadczonego właściciela agencji brandingowej opowiadającego o tym jak współpracuje z wyspecjalizowanymi w jednej dziedzinie freelancerami gdyż ma wtedy pewność że tworzą na najwyższym poziomie. (Takie myśli powodowane są chyba tym, że koniec studiów bliżej niż dalej i coraz częściej zastanawiam się nad poważnym, poważnym życiem zawodowym. W którą stronę pójść, co muszę jeszcze nadrobić i czego się nauczyć) Ale wróćmy do początku, spraw podstawowych. Co definiuje dobrego designera? Na pewno nie liczba poznanych biegle programów jak i nie ilość skończonych kierunków studiów. Myślę, że przede wszystkim są to wyczucie kompozycji, przestrzeni, umiejętność posługiwania się kolorem, ołówkiem oraz historii danej dziedziny. Jeśli szczęśliwy kandydat ma to wszystko, a dodatkowo otwartą głowę i chęci to szczegóły typu oprogramowanie nie powinny być najmniejszym problemem, tak?
Jerzy Treutler, Kemistry gallery
Luty 7, 2012
Wczoraj przy okazji wycieczki do studia Kemistry zaliczyłem mini wystawę plakatów Jerzego Treutlera. Wspomniane Kemistry prowadzi również galerię. Zorganizowali pierwszą w UK wystawę plakacisty. Druki emanują wielką mocą i urokiem. Większość ma ok 50/60 lat. Pożółkły papier potęguje doznania. Klasyka. Yesterday when visting Kemistry studio I saw poster exhibition by Jerzy Treutler. Studio runs their own gallery. They organised first in UK show of this designer. Prints are almost magical. More than 50 years old, yellowish paper= beautiful. Classic Polish School.





























