Archive

Monthly Archives: December 2010

Nowy rok za pasem więc wszystkiego najlepszego od mojej skromnej osoby. A żeby był jeszcze lepszy, bardziej kreatywny i obfitujący w sukcesy przeróżnej maści! Miłego. Jutro jeśli zdrowie pozwoli większe podsumowanie. Pozdrawiam!

Advertisements

Idą święta. Czas prezentów. Jeśli ktoś ma problem z podarkami dla “kreatywnych” poniżej zamieszczam kilka podpowiedzi.

1000 Okładek

1040 stron, 1000 polskich okładek, 310 projektantów, 100 lat, 1 kilogram! I tylko 72 zł? No proszę. Już swoją zamówiłem, a ty?

Buro Destruct III

To już trzecie wydawnictwo przedstawiające osiągnięcia Buro Destruct. Skandynawowie mają się jak najlepiej. Cały czas bombardują nowymi realizacjami obejmującymi wszystkie dziedziny projektowania, od typografii po aplikacje na iphone’a. Zawsze z dozą humoru. Gorąco polecam wszystkie trzy części.

Business Cards: The Art of Saying Hello

Jeśli ktoś tak jak ja uważa, że projektowanie wizytówek to jedno z najciekaszwych zadań dla projektantów to gorąco polecam ten album. Ponad 300 projektów z całego świata!

Detail in Typography

Pozycja obowiązkowa dla wszystkich parających się typografią.

Extraordinary Records

 

Dlatego lubię wydawnictwo Taschen. Potrafią w piękny sposób zebrać materiały z danej dziedziny i strworzyć piękne wydawnictwa. Extraordinary Records to zbiór 500 okładek płyt winylowych. Polecam ludziom lubiącym czuć w rękach magię muzyki i poligrafii. Świetna forma, super wydanie. W sam raz na prezent!

Helvetica: Homage to a Typeface

Każdy miłośnik tego kroju pisma, ba zjawiska kulturowego powinien mieć ją na półce!

Los Logos Compass

To już piąta część genialnej serii Los Logos. Tym razem w innym formacie i opatrzona tytułem Compass. Piątka została potraktowana bardziej szczegółowo. Wiecej tekstów i wywiadów z twórcami. Jeśli ktoś kocha spędzać godziny wlepiając oczy w przepiękne przykłady projektowania znaków. Polecam. Zresztą całą serię. Chociaż osobiście dwie ostatnie uważam za najlepsze!

Seventy-nine Short Essays on Design

Poluję na nią od jakiegoś czasu. Mam nadzieję, że w końcu gdzieś znajdę. Michael Bierut znany jako mój drugi tata napisał 79 esejów na temat projektowania. Po czym zebrał je w książkę. Każdy esej złożony jest innym krojem nawiązującym do treści. Świetna książka od świetnego projektanta. Polecam!

Niestety w Polsce nie ma zbyt wielu księgarni, które oferują książki o tej tematyce. Moje ulubione a zarazem z największym asortymentem to Humalibra, Book off i Allegro.

Pozdrawiam

 

 

 

 

 

 

Małe podsumowanie pierwszej połowy semestru na naszym grupowym blogu. Wszystko co tam znajdziecie zamieszczałem wcześniej tutaj tyle, że teraz można wszystko w jednym poście zobaczyć. Przepraszam za małą aktywność Śmietnika. Prowadzę obecnie trzy blogi i jakoś ciężko ogarnąć wszystko na raz. Miłej mam nadzieję ciepłej niedzieli!

Wydaję mi się, że w końcu wiem, dlaczego tu jestem. Na początku myślałem, że praktyka i teoria przekazana przez angielskich designerów, nauka projektowania WWW, 3D itp. jest celem wypadu. Jednak nie! Aczkolwiek zamierzam zgłębić wiedzę na ich temat.

Przez cały okres trwania studium a potem licencjatu starałem się pracować jak najwięcej nad techniczną stroną moich projektów. Z biegiem czasu odkryłem, że informacja jest najważniejsza! Dlatego w pracy prym wiedzie prostota i klarowne przekazywanie treści. Utożsamiałem się również z rzemieślnikami. Don’t try to be original, try to be good! Ten cytat doskonale odzwierciedlał stan mojego umysłu i podejścia do designu. Myślałem, że wszystko zostało już wynalezione i tylko ciężką pracą osiągnę swój cel. Pracowałem i pracowałem i … zapędziłem się w kozi róg. Przecież umiejętność stworzenia świetnie wyglądającego projektu to nie wszystko. Ba, teraz uważam, że jeżeli takowy nie jest poparty silnym pomysłem, rozwiniętą ideą i poszukiwaniami to jest bardzo mało, praktycznie nic nie warty.

Powoli zaczynam rozumieć design i jego sens. Od jakiegoś czasu, co raz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że chodzi w nim o zadawanie pytań. Dlaczego? Dlaczego coś jest tak wykonane a nie inaczej? Dlaczego tak wygląda? Dla kogo to robię? Do kogo mówię? W jaki sposób chcę się wypowiedzieć? Jaki będzie najprostszy? Jaki będzie najlepiej komunikował myśli? Czy są inne sposoby? Czy jest ktoś inny zajmujący się tym samym, co ja? W jaki sposób to robi? Wszystko można podsumować jednym słowem.

Dlaczego?

Wszystkie te pytania są bardzo oczywiste, wręcz banalne. Jednak odpowiadanie na nie i stawianie nowych posuwa pomysły/koncepcje do przodu. Nieustanne pytanie siebie, kwestionowanie oczywistości sprawia, iż nie spoczywam na laurach, więcej pracuje. W końcu jestem lepszy w tym, co robię. Pomysły idą do przodu i podlegają głębszemu rozwojowi. Dzięki odpowiedziom potrafię przedstawiać zadane kwestie w bardziej zrozumiały sposób, tłumaczyć innym świat. Pokazywać pewien punkt widzenia. Bardzo lubię stwierdzenie, iż projektowanie graficzne jest opowiadaniem historii. Znowu dzięki większej ilości odpowiedzi, większej ilości zgromadzonych informacji potrafię lepiej opowiadać. Dzięki nim nawet oklepane historie/pomysły mogą stać się czymś nowym.

Jestem tutaj, żeby odkryć siebie. Znalazłem wiele pytań. Mam nadzieję, że odpowiedzi na nie pomogą być dobrym fachowcem. Pomogą projektować własne życie, a później różne aspekty życia innych. Wiem, że to bardzo filozoficzne i wydumane. Czy jednak nie chodzi tu o filozofię, życie i jego sens? Nie można być przecież designerem na pół gwizdka. Cieszę się, że jestem w stanie powiedzieć, że to moje życie!