Archive

Monthly Archives: October 2011

Wydział designu Kingston doczekał się nowej strony. Jest jakby na ukończeniu ale już teraz można podglądać pewne rzeczy między innymi wybrane proejkty z poszczególnych kursów. W zamyśle całość ma przerodzić się w portal pełen ważnych informacji, blogów studentów i zostać miejscem wymiany informacji. W jednej zakłdace galerii BA projektowania graficznego, został umieszczony mój plakat simple. Miło, więc miłego!

Pierwszy projekt uczelniany dotyczący podstawowych figur geometrycznych. Trzy etapy: w pierwszym bawimy się z formą figury, w drugim znaczeniem a w trzecim zbieramy doświadczenia z dwóch poprzednich i tworzymy własny mini projekt na temat wybranej figury. Brief nakłada pewne ograniczenia ale, że jako ilustratorzy są bardziej niepokorni niż projektanci nie muszą ich przestrzegać. Tak więc dostałem trójkąt i po pierwszych konsultacjach zabroniono mi korzystać z komputera co bym poeksperymentował trochę. Poniżej efekt pierwszego etapu, papier i światło. Miłego!

Od jakiegoś czasu co raz bardziej wciąga mnie sztuka tatuażu. W sumie sam nie wiem skąd się to wzięło. Uważam, że rysowanie po ludzkim ciele to jeden z najciekawszych zawódów, szczególnie w opcji podróżnika. Napotkałem na bardzo ciekawą serię filmików przedstawiających sylwetki mistrzów współczesnego tatuowania. Poniżej podrzucam materiały na temat Grime’a i Mike’a Rubendalla. Oczywiście są super świetni, warsztat opanowany do prefekcji jednak najciekawszą i jakby najbardziej inspirującą dla mnie sprawą jest wielki zapał do pracy. Po tym jak zostali przedstawieni widać, że tatuowanie to całe ich życie. Ciągły rozwój i praca, praca, praca, tytani pracy. Podziwiam, zazdroszczę skillsów i brak słów. Zwróćcie uwagę na kolory w pracach Grime’a, czy kreskę Mike’a, damn! Udanej niedzieli!

Niedawno wróciłem z drugiego dnia konfenecji. Jestem w mega ciężkim szoku. Czuję, że mózg zaraz eksploduje od nadmiaru, myśli, refleksji i inspiracji. Kto temu winien? Pan Neville Brody we własnej osobie. Ale od początku. Wczorajsze otwarcie przez Erika Spiekermanna poszerzyło moją wiedzę na temat imprezy. Dowiedziałem się, że Typo konferencje sięgają aż 1995 roku, kiedy to w Berlinie Pan Spiekermann wraz z kilkoma innymi osobami powołali ją do życia. Po kilku latach została przeniesiona do Londynu gdzie co roku zbiera się typograficzna śmietanka z całego świata. Oraz śmiałkowie, których stać na wywalenie sporej ilości pieniążków aby posłuchać swoich guru. Ale tak serio serio £650 za bilety to trochę przegięcie moim zdaniem. Uważam, że w ten sposób zamyka się drzwi przed nosem młodym projektantom. Gdyby nie to, że dostałem je za darmo pewnie siedziałbym teraz w domu i płakał w poduszkę z powodu absencji na imprezie. Ci którzy nie byli niech żałują! Wczoraj niestety wysłuchałem tylko jednej przemowy Dale’a Herigstada szefa agencji Possible Worldwide. Tytuł jego prezentacji to Where is what? What is where? Opowiadał o przestrzeni w mediach i to w jaki sposób będziemy mogli w nie ingerować. Później niestety musiałem iść do pracy i kiedy zmywałem naczynia na scenie Logan Hall w University of London rządził Michael Bierut! Nie mogę odżałować, tym bardziej, że podobno wygłosił świetną przemowę pt. The only important decision, która traktowała o właściwym doborze krojów pisma, ale jak zwykle wplatał dużo anegdotek na temat klientów i pokazywał ostatnio zrealizowane projekty w ramach Pentagramu. Dzisiaj na pierwszy ogień poszedł Michael B Johnson szef drużyny programistów Pixar zajmujących się produkcją narzędzi dla ichniejszych kreatywnych. Cudowna prezentacja, super wizualizacje. Objaśniał cały proces tworzenia filmów na przykładzie ich słynnych animacji. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy ile zaangażowania, ludzi i czasu trzeba poświęcić na stworzenie filmu animowanego. Szacunek! Następnie Antony Harrington, współzałożyciel londyńskiego OPX opwiadał o London Typographica, aplikacji stworzonej przez studio pozwalającej na mapowanie w czasie rzeczywistym ulicznej typografii miasta. Premiera za tydzień! Poza tym przybliżył literniczą historię Londynu, bardzo, bardzo ciekawa prezentacja. Gary Hustwit autor filmu o Helvetice i Objectified zaprezentował przedpremierowo urywki z trzeciej część serii czyli Urbanized. Film dotyczy designu w przestrzeni miejskiej, szczególnie skupiając się na DIY. Zrealizowany z tym samym zapałem co poprzednicy i jak nie jestem za bardzo zapoznany z tematem to nie mogę się doczekać aby zobaczyć całość. Uważam, że następnym wielkim mówcą był Tom Uglow dyrektor kreatywny Google i Youtube. Łeb nie od parady! Tytuł prezntacji to The art of post-digital. Objaśniał sposoby pracy w Google, pokazywał projekty, realizacje itp. Do tej pory jestem pod wielkim wrażeniem. Susana Rodríguez de Tembleque opowiedziała po krótce o kampanii stworzonej dla IBM z okazji stulecia działania. I na koniec gwiazda wieczoru Neville Brody. Zawsze był jednym z ulubionych designerów jednak do dzisiajszego dnia nie miałem nigdy okazji posłuchać na żywo. Teraz mogę powiedzieć, że jest jedną z bardziej inspirujących postaci jakich słuchałem w życiu. Naładował mnie tyloma pomysłami i refleksjami na temat naszej profesji, że aż nie wiem co z tym zrobić. Sposób w jaki mówił…eeh trzeba zobaczyć na żywo, szkoda że tylko godzina. Przybliżył działanie projektu Fuse, niektore projekty Research Studios no i eksperymentalna typografia przede wszystkim. Uwielbiam tego człowieka! Tak zakończył się dzień drugi. Jutro z samego rana pędzę na warsztaty z zakresu kaligrafii prowadzone przez Andreasa Frohloffa. Wieczorem wystąpi Chip Kidd, jaka szkoda, wielka szkoda ale będę wtedy w pracy… Pięknie, pięknie oby więcej takich imprez! TYPO London rocks! Impreza roku, dobranoc!

Panie i panowie, wszystkich korzystających z facebooka proszę o oddanie głosu na swoje projekty w konkursie na plakat rzeszowskiego Poka Poka, Zwycięzka praca znajdzie się w ich szarych kopertach. Także jeśli to co poniżej wpadło Wam w oko, proszę o głosy/lajki, moje projekty to numery 9 i 10, niestety zepsuli kompozycję jednego z projektów eksportując z pdf’a. Dziękuję i dobranoc!

Ps. byłem dzisiaj na otwarciu Typo London 2011! Na dniach większa relacja. Powiem tylko, że jest jak w niebie, na kilku metrach kwadratowych zgromadzili takie głowy, że ja wysiadam. Widziałem dzisiaj Spiekermanna, Brody’ego i Bieruta! A to tylko część z tegorocznych mówców, więcej o imprezie tutaj.

Dzisiaj wyjątkowo dużo się działo. Projekty na uczelnie, plakaty na konkurs rzeszowskiego Poka Poka (niestety jeszcze nie mogę pokazać, a fajne!) oraz to co poniżej czyli plakaty dla festiwalu filmów o sztuce, który ma się odbyć za rok w Lublinie. Mam nadzieję, że się spodobają jakiś zostanie wybrany. Miłego i dobranoc!

W końcu znalazłem recenzję nowego urządzenia wacoma. Magazyn Digital Arts zatrudnił do tego zadania ilustratorkę Lizzie Mary Cullen. Jak wyszło przeczytajcie sami, skany poniżej. Osobiście mam co raz więcej wątpliwości związanych z tym urządzeniem. Miłego!