Archive

Monthly Archives: March 2011

Trochę więcej na temat jednego z projektów, nad którym ostatnio pracowałem. Urodził się po wycieczce do Hiszpanii gdzie po raz pierwszy zwróciłem uwagę na ulotki umieszczane za wycieraczkami samochodów. Ulotki reklamujące panie, z którymi można porozmawiać przez telefon bądź też miejsca, do których można pójść i odpocząć. Przypomniałem sobie i postanowiłem rozwinąć temat.

Chyba każdy przybywający do Londynu zauważy budki telefoniczne wypchane ulotkami reklamującymi panie na telefon. Pierwsza kwestia różniąca hiszpańskie i angielskie to jakość wykonania (nie mówie o projekcie ale druku i papierze). Tak więc jest ich bardzo dużo są kolorowe i przyciągają wzrok. Zacząłem je kolekcjonować, mam już ponad 100. Posegregowałem przyjmując kod kolorystyczny na cztery grupy (zielone, białe, czerwone, żółte i naturalne).

Ciekawe czy te firmy, zatrudniają grafików, którzy dla nich projektują, czym się kierują, skąd biorą zdjęcia itp. Każdy widzi, że są straszne (poniżej znajdują się najlepsze), nie wiem czy w ogóle można mówić o projektowaniu, chociaż ktoś je musiał zaprojektować więc są. Analizując dogłebniej fotografie, typografie, kompozycje zacząłem dostrzegać zbierzności w wykorzystywaniu tych samych krojów czy zabiegów graficznych. Zastanawiałem się nad osobami umieszczonymi na nich. Otóż te kobiety są gorzej zaprezentowane niż przedmioty codziennego użytku w katalogach np. argosa. Jednak może taki był plan żeby je uprzedmiotowić sprowadzić do roli głosu w słuchawce. Ale jak takie coś ma być seksowne, pociągające i wabiące erotyzmem? Czy grupą docelową takich biznesów są niewyedukowani ludzie z marginesu, którym obca jest jaka kolwiek estetyka i smak? Przypuszczam, że wszystkich innych takie ulotki powinny odrzucić. Skoro jednak jest ich tak dużo znaczy się jest popyt i nie narzekają na brak klientów. A dzwoniąc zapewne trzeba mieć trochę kasy. Dlatego do grona klientów można zaliczyć również bardziej zamożnych.

Wracając do tematu czyli kobiet postanowiłem wydobyć z ulotek trochę człowieczeństwa i przeprojektowałem je skupiając się na twarzach portretowanych. Spojrzenie, wyraz twarzy, usta mogą być przecież dużo bardziej pociągające niż cycki z gwiazdkami na sutkach. Uważam, że temat jest zbyt ciężki, głęboki żeby starać się z nim walczyć czy manifestować bojkot sexu przez linie telefoniczne. dlatego podszedłem do tego bardziej na luzie skupiając się na wizualnej stronie. Projektując je na nowo chciałem zachować pierwotny klimat ulotek i zwrócić uwagę na najważniejsze kwestie nr. telefonu i twarz .

Jednak po przedstawieniu efektów jednej z wykładowczyń zgubiłem drogę. Być może dlatego, jest kobietą odebrała troche personalnie. Zasugerowała wniknięcie w temat głębiej. Nawiązanie kontaktów z paniami, które zajmują się tym zawodem. Tak jakbym chciał im pomóc zmienić życie.

I znowu przytyk, że zajmuję się jedynie wizualną stroną projektów, ładnie wyglądające ulotki, nic więcej… Wiem, że to mój największy problem, że nie skupiam się za bardzo na pierwszej fazie projektowania, że szukam za mało i nie dociekam tyle ile powinienem. Staram się to zmienić. Stanąłem w miejscu nie wiedząc, w którą stronę dalej. Fragment dotychczasowych efektów poniżej. Pozdrawiam.

Tytuł jest nazwą inicjatywy  koordynatorki studiów licencjackich w Kingston Rebeccki Wright. Chce poprzez wydarzenia kulturalne i publikacje zaprezentować  w jaki sposób projektowanie graficzne  jest połączone niemal z każdą dziedziną życia. Planowane są projekty z teologami, filozofami, antropologami czy ekonomistami. W tym momencie powstaje jeden w połączeniu z przedstawicielami przemysłu farmaceutycznego. Obszerny temat. Wszystko zostało oparte na teorii Blissa. Więcej pod wiadomości na ten temat znajdziecie pod tym adresem klik! Grono studentów zostało zaproszonych do udziału w imprezie rozpoczynającej całe przedsięwzięcie. Odbędzie się 15 kwietnia w Design Museum w Londynie. Naszym zadaniem było zarejstrowanie pierwszych myśli poprzez zilustrowanie momentu w którym  projektowanie graficzne spotyka się z innymi dziedzinami, każdy otrzymał inną kategorię. Mi przypadła religia i okultyzm. Najlepsze prace będą wyświetlane na budynku Muzeum podczas imprezy. Modlę się codziennie o to, żeby moja też została przyjęta. Być pokazanym na Design Museum to by było coś! Poniżej projekty, które przygotowałem. Pozdrawiam i miłego dnia!

Cisza z mojej strony spowodowana jest pracą nad kilkoma projektami na raz, konkretnie trzema/czterema. Będą pojawiały się na śmietniku po kolei. Dzisiaj zapowiedzi dwóch. Pierwszy to kontynuacja warsztatów warsztatów z poprzedniego semestru. Kolejny chciałem zreazlizować od jakiegoś roku po wizycie w Hiszpanii. Jednak nigdy się nie składało. Mam nadzieję, że efekty będą ciekawe, może nawet ciekawsze. Pozdrawiam i miłego dnia.