Archive

Monthly Archives: September 2011

P1012756P1012757P1012752P1012749P1012755P1012750
P1012747P1012751P1012753P1012758P1012748Noma_Bar_Cut-It-Out_Exhibition.jpg.scaled980
P1012754

Odwiedziłem dzisiaj wystawę Cut it out Nomy Bara. Główną atrakcją był wielki pies ploter, który wycina prace grafika. Każdy może podejść chwycić za kły i wyrzeźbić jedną z ilustracji, a po opłacie zanieść do domu. Niestety na wystawie nie zostały zaprezentowane nowe projekty, wszystkie znane z publikacji Guess Who i Negative Space. Nie przeszkadzało to jednak w czerpaniu przyjemności z obcowaniem na żywo z jego grafikami. Miłym zaskoczeniem było również, że prace to sitodruki a nie wydruki komputerowe. Jeśli nie znacie jego twórczości gorąco zachęcam, jeden z moich ulubionych ilustratorów/grafików.

Ps. Taka ciekawostka, pamiętacie okładkę autorstwa Horowitza dla Przekroju, chyba dwa tygodnie temu można było kupić. To właśnie pomysł zerżnięty kropka w kropkę od Nomy Bara.

P1012716P1012702P1012723P1012743P1012692P1012712
P1012680P1012732P1012703P1012733P1012724P1012744
P1012681P1012693P1012704P1012734P1012725P1012713
P1012722P1012694P1012715P1012683P1012745P1012726

Wróciłem! Byłem na wakacjach, odpoczywałem i nabierałem sił na kolejny rok. Całe szczęście zdążyłem na końcówkę Design Week. Wczoraj odwiedziłem Tent, w którym Kingston zorganizowało wystawę magisterek. Mam nadzieję, że już pakowali manatki i większości projektów nie było bo wystawa wyglądała słabo. Jedyne co to ilustracja. Kosmiczny poziom, szczęka opadła do podłogi! Na kolejnym piętrze wystawiali się młodzi designerzy. Bardzo pozytywnie, świetne przedmioty. A na koniec z okazji 20 lecia wydania nevermind nirvany jedna z galerii znajdujących się na Bricklane zorganizowała bardzo fajną wystawę. Można było zobaczyć plakaty koncertowe, mnóstwo zdjęć, posłuchać muzyki i popatrzeć na bluzę Kurta.

Podsumowując nowy sezon uważam za otwarty, zaglądajcie do śmietnika. Będzie się działo! Miłego dnia!

Ostatnio zacząłem współpracować z embros.pl, stroną zajmującą się produkcją i sprzedażą koszulek o tematyce muzycznej. Przygotowałem kilka projektów, z których dwa (John Lennon, Jimi Hendrix) będzie można niedługo kupić. Mam nadzieje, że będą kolejne bo to mała motywacja, żeby wziąć ołówek czy tablet do ręki. Wiem, że kreska może i czasami koślawa i chyba nigdy nie będę tabletowym wiruozem, używam tylko jednego pędzla. Ale myślę że fajnie jest, charakternie. Poza tym poniższe projekty są pierwszym tworem firmowanym nazwą The Kartka, pod szyldem której będziemy wypuszczali robótki ręczne. Więc trzymajcie kciuki, miłego dnia!

Wczoraj uczestniczyłem w jednodniowych warsztatach z zakresu projektowania logo zorganizowanych przez Computer Arts. Prowadzącym był Dan Moore ze studia Output. Otrzymaliśmy brief dotyczący projektu, który ostatnio Output wykonało dla Ministry of Sound. Chodziło o identyfikację rezydentów czyli Dj’ów którzy regularnie grywają w klubie. Projekt ma na celu podniesienie świadomości na temat domowników i pomóc ich zidentyfikować. Logo będzie się ukazywało na ich wydawnictwach i plakatach imprez z ich udziałem. Rezydenci grają muzykę house w różnych odmianach, narazie jest ich trzech. Logo ma dobrze grać samo jak w towarzystwie typografii oraz logo Ministry of Sound. Uważam, że jak na trzy godziny pracy całkiem nieźle sobie poradziłem. Całkiem fajna inicjatywa, dobre jedzenie i gadgety od Pantone i iStock. Poniżej brief, strona z księgi znaku Ministry, którą miałem w głowie projektując znak oraz projekty. Pozdrawiam!

Kiedyś przyuważyłem ten konkurs i tak od niechcenia wysłałem zgłoszenie i portfolio za bardzo nie wierząc w zakwalifikowanie się. Jednak wczoraj w galerii New Ery zobaczyłem swój profil. Ale od początku. Powyższa firma zajmuje się produkcją czapek/fullcapów/baseballówek, które w pewnych środowiskach są już kultowe. Jak widać inwestują również w młodych kreatywnych organizując New Era Introducing konkurs, który ma na celu promocje najlepszych projektów. Po zakończeniu będą pokazywane w galeriach na całym świecie a zwycięzca dostanie dużo pieniążków plus zaprojektuje swoją New Erę (najlepsza nagroda)! Zasady są proste. Zgłoszone projekty prezentowane są w galerii gdzie oglądający poprzez “like”owanie projektów oddają głosy. Później jury wybiera najlepsze projekty i wysyła do autorów czapki. Po obejżeniu filmiku poniżej dochodzę do wniosku, że można z nimi robić dosłownie wszystko. Efektem ma być ciekawy twór, nie zawsze przypominający czapkę. Mam nadzieję dostać się właśnie do tego etapu. Dlatego proszę o głosy to znaczy polubienie mojego profilu klik klik. Wielkie dzięki! Poza tym polecam zapoznanie się z konkurencją a właściwie z osobą Mateusza Sypienia, który od jakiegoś czasu robi własne czapki z papieru! Poza tym jest świetnych designerem. Tutaj link do zeszłorocznej edycji. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

Idzie jesień i niedługo Lublin zaleje żółć ponieważ przyszła pora na drugą edycję Elektrycznych Nocy. Miało być szybko i gładko a wyszło jak zwykle. Koniec końców duży plus ponieważ powstało kilka projektów, z których jestem bardzo zadowolony. I chociaż najlepszy będzie musiał spędzić resztę życia w szufladzie to dobrze, że powstał. Przy okazji festiwalu będzie można również nabyć bardzo fajne torby i koszulki z wtyczką i genrelanie polecam imprezę. Nieźle się zapowiada. Miłego dnia!

Powstaje bardzo ciekawa strona o tematyce związanej z designem z naciskiem na typografię. Projekt poniżej odpadł przy pracy. Jednak ciągle uważam go za dobrze skrojonego literniczego ultrasa. 5!

Ostatnio na facebookowym profilu Jakuba Czyża przeczytałem notkę z portalu Gazetapraca.pl o absolwentach kierunków artystycznych. Podobno według danych Głównego Urzędu Statystycznego nawet co czwarty absolwent uczelni artystycznej będzie miał kłopoty ze znalezieniem pracy. A ci którym się uda, raczej nie będą pracować w zawodzie. Cały artykuł jest dywagacjami na temat dlaczego tak się dzieje. Strony medalu jak zawsze są dwie. Na pewno fajnie by było gdyby na uczelniach wprowadzono zajęcia przybliżające studentów do zderzenia z rzeczywistością (praktyki to za mało) i tego co wydarzy się po studiach czyli własnych firmach, zleceniach, agencjach itp. Drugą, ważniejszą sprawą jest podejście studentów, którzy myślą, że sam papierek magistra wystarczy do znalezienia ciepłej posadki. Oczywiście mówię o znanej mi stronie czyli projektowaniu. Pewnie sprawy u malarzy czy rzeźbiarzy wyglądają trochę inaczej. Jednak wydaję mi się, iż wszyscy ci którzy narzekają na brak pracy czy bezrobocie wśród absolwentów powinni sobie wklepać do głowy słowa, które dość często słyszę u siebie w pracy i powtarzam sobie jak mantrę mianowicie trzeba zapierdalać! Prosto i bez filozofii, praca, praca, praca, pokazywanie się, zlecenia odpłatne i za darmo itp. Nie po studiach, nie na piątym roku, a od samego początku! Dziękuję i miłego dnia.