Archive

Monthly Archives: August 2012

Wspominałem kiedyś (tutaj) jak chłopaki z Wu fajnie zarządzają swoimi profilami w mediach. Znalazłem dzisiaj niepublikowane ilustracje z płyty Wu-Massacre Method Mana, Ghostface’a i Reakwona, które stworzył bardziej niż niesamowicie utalentowany Chris Bachalo. Masakra. Dobranoc. I mentioned while ago about graphic side of The Wu Tang Clan and the way members promote themselves. Today I found unpublished illustration from the Wu-Massacre album by Method Man, Ghostface and Reakwon. They were created by Chris Bachalo and are more than good, too good actually. Good night.

Advertisements

Wtorek coraz bliżej, projekty na ukończeniu. Pod spodem mały przedsmak t-shirtów osiedlowych. Tuesday is coming very fast, projects are almost done. Here is the sneak peak of the estate t-shirt collection.

Wyhaczyłem ciekawy post na blogu Andrew Dawesa o poczynaniach byłych studentów Kingston. Damn! Sprawdzajcie, miłego! I just found on Andrew Dawes blog post about ex Kingston people. Good stuff, check them out.

Tim Brownhttp://www.tabrown.co.ukJames Tittertonhttp://www.jamestitterton.co.uk/ Alun Davieshttp://www.alun-davies.com/ Ella Collingehttp://www.ellacollinge.co.uk/ Mireille Burkhardthttp://www.bobdesign.co.uk/ Ruby Steelhttp://www.rubysteel.co.uk/ Paul Bean _ http://www.deliveryofthought.com/ Kieran Gallear (DELS)http://iamdels.tumblr.com/

Świetny artykuł opisujący zmagania młodego designera w latach 80′. Kilka ciekawostek na temat tworzenia okładek dla Oasis i The Verve. Całość tutaj, klik, klik. Miłego. Really good read, article about struggle of young designer in the 80′. Plus nice details about creating album covers for Oasis and The Verve. Whole thing here, click.

Od poniedziałku siedzę w pracowni sitodruku, drukuję sobie. Zawsze lubiłem tą technikę jednak moje wspomnienia ze studiów w Lublinie to zapach rozpuszczalnika i wrażenia z druku kilku grafik. A tutaj hoho, panie chcesz zrobić sito no to rób. Pełna samoobsługa, oczywiście są technicy, któtrzy jakby co pomogą ale generalnie ich wkład kończy się na pokazaniu mniej więcej o co chodzi. Później sam myjesz, suszysz, naświetlasz drukujesz itp. Bardzo podoba mi się to podejście w porównaniu do lubelskiego przynieś grafikę my zrobimy sito a ty później sobie wydrukuejsz. Po takim tygodniu mogę śmiało powiedzieć, że znam cały proces i wiem co i jak. 50% magisterki można odhaczyć, pozostały jeszcze nalewki, do środy postaram się z nimi uporać a później tylko raport i bye bye. Trzymajcie kciuki. Pięć! Since last monday I’m busy printing illustrations for major project. Screen Printing is one of my favourites techniques. Kingston facilities are great. There is plenty space, beds, basically everything. Plus if you know stuff you can do everything on your own. Of course there are technicians who always are able to help. Thanks to last five days I can easily say that I know whole printing process. And it feels good. So half of my diploma is done! 50% more plus report and…. bye bye Kingston.

Ostatnio poza dyplomem same plakaty na warsztacie. Irma Boom powiedziała kiedyś, że jesteśmy stworzeni do wykonywania jednej rzeczy, ona ma książki. W moim wypadku jest to plakat, chyba. Przez jakiś czas chciałem się od niego uwolnić ale chyba nie dam rady i w sumie nie chce. Krakowski Teatr Bagatela zorganizował konkurs na duży druk do nowej sztuki pt. Układ, na podstawie książki Elii Kazana. Takie coś wyszło. When I’m not printing my final project I do some posters. Irma Boom in one of her interviews said that we are able to do one thing right. She has her books. For me posters are this thing. I tried to run away from it but I can’t. Bagatela Theater in Cracow, Poland organised poster competition for their new play called The Arrangement based on Elia Kazan book. And thats what came out from my pencil. Good night!

Kradnę z Lineoutu. Właśnie dlatego Doom jest gościem. Nie wielu jest takich w muzyce, którzy tak dbają o swój “obraz”. That is why Mr. Doom is the man. I think there is only few people in music industry who pay attention to visuals like him.

Miałem dzisiaj sześć osób w restauracji. Wieczór skończyłby się do dupy gdyby nie jedna klientka. Była nią Kate Moross, która wpadła z koleżanką na kolacje. Myślałem, że mi się tylko wydaje widziałem ją w sumie tylko raz podczas wykładu na temat projektowania w przemyśle muzycznym. Żeby się upewnić podszedłem i zapytałem czy to faktycznie ona. Ucieszyła się, że ktoś ją rozpoznał, zamieniliśmy dwa słowa. Polecam projekty tej młodej, zdolnej Pani, która w wieku 26 lat ma już wyrobioną markę, a jej kolorowe litery można rozpoznać wszędzie. Klik do portfolioSo i had only six customers today. It was almost another rubbish evening at Ravel’s. Almost because I had one really nice customer. It was Kate Moross. At first I wasn’t sure, I saw her only once during Pick Me Up evening at Somerset House where she talked about design in music industry. She smiled when I asked her about it. After few words I gave her some Teesbook stickers. In the end it was a good night. By the way have a look  at her website. She is only 26 but already had build strong brand. Good night!