Daniel Drumz_Electric Relaxations vol.3

Fajno jest kiedy muzyka dorównuje grafice, szkoda że często te dwie wartstwy nie grają ze sobą. Na szczęście w przypadku Daniela i trzeciej części Electric Relaxations nie musimy się o to martwić. Pomiędzy opakowaniem, a zawartością krążka stawiam znak równości. Na dzień dobry wita na gołąb wczytujący się zapewne w booklet nowej płyty DD. Rysunek pierwsza klasa, brudna, miejska bardzo gołębia kreska. Spodziwałem się że otwarte skrzydełka ukażą więcej ptaków bądź też coś w stylu ulicznych krajobrazów. Jednak Forin rozegrał to inaczej. Środek to czysta abstrakcja, formy geometryczne połączone z odręcznym mazaniem. Wszystko w bardzo fajnej ciepłej kolorystyce. Pomazany tył opakowania ładnie zamyka całość. Pomimo tego że forma samego digi-paku jest bardzo skromna odbiór jest mega pozytywny. Styl grafiki robi swoje. Dzieje się tak dlatego, że autor poligrafii dobrze rozumie artystę i jego funk. Z resztą pokazał to przy okazji poprzedniej edycji Electric Relaxations. Szczerzę to nie wiem, który projekt jest lepszy. Ale po co oceniać, jest kosa. A muzyka? Damn! Daniel zamiata! Jest 40 stopni, a ja jadę właśnie na domówkę i mam nadzieje, że ta płyta będzie gwiazdą wieczoru. Najlepsi ludzie, piwo i Daniel Drumz. Kraków! Polecam gorąco.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: