Robins foot

Robins foot to nazwa bloga, który zotał założony przez koleżankę z grupy, będą tam umieszczane nasze projekty uczelniane i nie tylko. Wygląd jest dopiero ogarniany. Z nazwą to dziwna sprawa otóż w studio mamy sztuczną stopę zapewne manekina. Nie wiadomo skąd i jak się tu wzięła. Kiedyś słyszałem, że pewien plakstikowy pan studiował pod okiem Robina wiele lat temu. Niestety nie obronił dyplomu, za to obcięto mu nogę, utopiono w rzece zakręcającej przy wydziale. Następnie odprawiono modły, Robin posypał zwłoki solą i spalił je. Wszystko po to aby duch niedoszłego ilustratora nie został uwięziony na wydziale. Resztki plastiku pogrzebano na czwartym piętrze w studio rzeźby w wanience z gliną. Pozostała jedynie stopa. Jest przestrogą dla nas, wszystkich którzy byli przed i pojawią się po nas. Rysujcie albo skończycie jak wasz kolega, chociaż po rozmiarze i kształcie śmiem twierdzić, że była to koleżanka. Ave Robin!

3 comments
  1. Haha, a zastanawiałam się o co chodzi z ta stopą😀 fajna historia! no i znak🙂

  2. rudzki said:

    jakby to powiedział barney stinson; true story

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: