Crit & briefing

Jak wyrzucać rzeczy do śmietnika to po całości. Na koniec jeszcze zdjęcia z przeglądu. Po niektórych projektach musiałem zbierać szczękę z podłogi. Kilka osób napisało i zilustrowało własne historie, damn! Generalnie bardzo fajny poziom projektów. Naładował motywacją do pracy! Kolejną ciekawą sprawą, o której wcześniej nie pisałem jest przypadek naszego mistrza główno dowodzącego. Jest nim Robin Harris. Ten człowiek jest bez wątpienia najdziwniejszym wykładowcą jakiego spotkałem w pozytywnym słowa znaczeniu. Dwa znaki rozpoznawcze to dziwne odgłosy wydawane przez niego podczas tutoriali oraz śmieszne briefy, w których używa setek fontów. W mailach od niego jest ich jeszcze więcej. Dzisiaj z ciekawości zapytałem ile fontów ma na komputerze. Odpowiedź: nikt tego nie wie! W październiku byłem tym nieco zniesmaczony jako wyznawca filozofii czytelności i korzystania z bardzo niewielkiej ilości krojów. Teraz przyzwyczaiłem się i zauważam niesamowity urok w tym wszystkim. Na pytanie czego używa tak wielkiej ilości czcionek odpowiada bo tak lubi. W sumie dlaczego nie? Nie wykasujemy tych wszystkich dziwnych fontów, nauczmy się je kochać! Dobranoc.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: