don’t stop the music

Ciekawa sprawa, każdy wie że w oryginale ten kawałek wykonuje Rihanna, no może prawie każdy. W jej wersji to nic specjalnego, kolejny spośród tysięcy nijakich niczym niewyróżniających się numerów popowych. Jednak kiedy Jamie Cullum wziął go na warsztat, przearanżował po swojemu wyszło z tego coś pięknego. Utwór nabrał niesamowitego klimatu, nawet tekst niby o niczym stał się jakiś taki poważny, pełen emocji. To niesamowite co ten chłopak potrafi zrobić, za pomocą głosu i fortepianu jak gra emocjami. To tak przy okazji jego nowego wydawnictwa noszącego tytuł The Pursuit. Płyta jest bardziej popowa od poprzedniej co bynajmniej nie umniejsza jej wartości. Cały czas trzyma Cullumowy klimat. Świetna mieszanka jazzu i popu. Fajnie by było jakby nagrał kiedyś płytę z samymi coverami.

Poniżej kolejny cover w wykonaniu Jamiego, też Rihanny. Tym razem to tzw. mash-up wykonany na żywo, połączenie ubrelli z singing in the rain. Dla mnie kosmiczna bomba. Wydaje mi się, że określenie słowem geniusz tego chłopaka nie bedzie jakoś bardzo na wyrost.

 

 

 

 

3 comments
  1. aska said:

    czyli domyslam sie ze sie spodobalo🙂 ciesze sie!

  2. aska said:

    czyli jednak sie spodobalo🙂 ciesze sie!

  3. rudzki said:

    nawet bardzo

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: